Krok do przodu, krok wstecz

 

Krok do przodu, krok do tyłu

 

Kiedy podążam drogą, która jest dla mnie ważna, uczę się lub pracuję, często doświadczam cyklu: krok do przodu, a zaraz potem kilka kroków wstecz. Smuci mnie i złości to cofanie się. Cieszę się, kiedy robię krok do przodu. Potem – kiedy cofam się – tracę wiarę, że kiedykolwiek realnie osiągnę jakiś postęp.

Może tylko to powolne podążanie do przodu jest dla mnie możliwe: krok po kroku, z przestojami, czasem okrężną drogą, opłotkami, klucząc. Czasem coś mnie wyrzuca do tyłu tylko po to, żeby potem w jednej chwili przerzucić mnie do przodu dalej niż planowałam.

We własnym rytmie

 

Kiedy robię krok do tyłu, boję się, że wypadnę z rytmu na dobre i już nie wrócę do robienia tego, co dla mnie ważne. Krytykuję siebie za opóźnienie na drodze do celu. Cierpliwe i uważne stawianie kroków wydaje się w takich chwilach żmudne i mało prestiżowe. Najlepiej by było osiągać prędko piękne rezultaty, a jeśli nie ma prędkich i mierzalnych rezultatów, to po co w ogóle coś robić. Może to ma być ćwiczenie dla ego – właśnie to, że coś się dzieje powoli, nieprestiżowo. Pokonywanie progu za progiem, stanie na każdym z progów o wiele za długo. Albo może tyle, ile trzeba – niech i tak będzie.

A potem spoglądam za siebie i widzę, że naprawdę przebyłam jakąś drogę, że jestem w zupełnie innym miejscu. I jestem tym zaskoczona, bo nie widziałam tego, odliczając kroki i martwiąc się przestojami na drodze.

Niech kosmos działa

 

Kiedy robię kilka kroków do tyłu, albo coś mnie zrzuca z mojej ścieżki, zawsze martwię się tym, że już nie wrócę do tego, co robiłam. Jednak wracam – wracam wtedy, kiedy to dążenie jest naprawdę moje. Wracam do jogi, do rozwoju osobistego, do głębokiej więzi z bliskimi kobietami. Wracam do medytacji, do natury, do uczenia się i do przekazywania tego, czego się nauczyłam. Uczę się tego, by mieć w pamięci marzenie, albo cel, ale nie skupiać się na tym, jak i kiedy ten cel ma się zrealizować. Pracuję po swojemu, powolutku, tak jak umiem, po kroczku robię to, co jest do zrobienia. To robi różnicę. A resztę oddaję, niech kosmos działa.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *