Wyrażanie siebie

Maslow i jego piramida

Znasz piramidę potrzeb Maslowa? To ta piramida, w której potrzeba samorealizacji jest na samej górze, za potrzebami fizjologicznymi, za potrzebą bezpieczeństwa, przynależności i uznania. Maslow uważał, że mogę realizować siebie wtedy, kiedy pozostałe potrzeby są zaspokojone. A może wcale tak nie jest?

Może wcale nie potrzebuję czekać na moment, w którym poczuję się bezpieczna, przynależna, i uznana, żeby wyrażać siebie? Może to oczekiwanie, że w którymś momencie stanę na własnych nogach, ogarnę swoje życie i dopiero wtedy będę gotowa, żeby zająć się wyrażaniem siebie, to tylko iluzja umysłu?

To, co mam do wyrażenia, mogę wyrażać już dzisiaj, w taki sposób, jaki jest możliwy dzisiaj. Powoli, małymi krokami, organicznie. W tej codzienności, która jest tu i teraz, w tym planie dnia, pomiędzy tymi rolami i zadaniami, które stawia przede mną uzgodniona rzeczywistość. Warunki już zawsze mogą się wydawać niemożliwe. To, co chce się wyrazić, może się wyrazić tak czy inaczej.

Potrzeba wyrażania swojej prawdy

Wiele powodów przemawia za tym, by nie wyrażać siebie, swojej prawdy: bo do tej pory tego nie robiłam, bo nie jestem pewna tej mojej prawdy, bo boję się, że inni jej nie zrozumieją i nie przyjmą. Jest też wiele innych, ważnych i przekonujących powodów.

W pewnym momencie potrzeba wyrażania siebie zaczyna przeważać nad wszystkimi wcześniejszymi. Przewyższa obawę przed robieniem czegoś nowego, obawę przed popełnieniem błędu, obawę przed oceną, niezrozumieniem.

Kiedy wyrażam siebie, wtedy robi się we mnie więcej miejsca. Zaczynam głębiej oddychać, a ramiona i plecy prostują się, tak jakby spadł z nich jakiś ciężar. Te odczucia przekonują mnie, że chcę to robić, wyrażać to, co jest do wyrażenia, mimo tego wszystkiego, co jest przeciwko temu.

Ten cykl powtarza się wielokrotnie. Cykl: niewyrażanie siebie – porzucenie obaw – wyrażanie siebie – doświadczenie wzrostu – wycofanie, i tak od nowa. Uczę się tego, że nawet jeśli wyrażę siebie tylko trochę, tylko przez chwilę, to to już jest dużo. Uczę się cieszyć się tym, doceniać to w sobie, opiekować się tą częścią we mnie, która czasem wyjrzy, a potem znowu się chowa. W tym wyrażaniu siebie dołączam do chóru kobiet opowiadających swoje historie, swoje prawdy.

A co Ty chcesz wnosić do świata? Co chce się wyrazić przez Ciebie?

 

1 thought on “Wyrażanie siebie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *